oszukali Cię, widząc Twój debilny podziw

Ekipa nr jeden pracuje od stycznia tego roku – 93 tys mil do końca sierpnia

Ekipa nr dwa 102 tys mil

20 000 km miesięcznie

Powiem krótko: powinieneś to zgłosic na policję.

Tak się nie da pracować. Może tydzień, dwa, może miesiąc.

Ale miesiąc za miesiącem?

I jeszcze po drodze PRACUJĄ?

Nie wieżę w to.

Pomysl, ile musisz ludziom płacić. Tłuc się 1000 km żeby wykonać małą robótkę?

Ok, jeśli programujesz rakiety szpiegowskie.

Ale naprawa ciężarówek?

W dodatku w GB?

Tam sie pracuje spokojniej niz u nas…

NABRALI Cię.

jeep



YCDSOYA

Re: akcja społeczna – nie dajmy się nabrać

I to jest cel mojej pracy, ludzie którzy wiedzą że nie mają szans w zderzeniu z oszustami, dlatego szukają pomocy, informacji, nie boją się długich tekstów, bo chcą normalnie kupić używane auto w komisie odległym o kilka przecznic. Tak to ma normalnie działać, handlarz ma nam sprzedać dobry samochód za tyle pieniędzy ile mamy do wydania. Jest zobowiązany prawnie z racji prowadzonej działalności do udzielenia nam rzetelnej informacji o danym pojeździe. Na rynku nastąpiło pomylenie pojęć i zasad – ludzie wypisują takie rzeczy, że kupujący ma się znać, ma sobie kupić komputer do badanie elektroniki, czujnik lakieru do badania historii kolizyjnej – to są bzdury. Ludzie wjeżdżają na zachód aby tam kupić sobie samochód, bo się im zdaje że zaoszczędzą. Pisałem też wcześniej, że każdy powinien być specjalistą w swojej dziedzinie, a nie tracić czas na prywatne importowanie auta.

W kontakcie z handlarzem-profesjonalistą jesteśmy konsumentem i chroni nas prawo, nauczmy się z niego korzystać. Wystarczy wyeliminować z zakresu poszukiwań oferty komisów-handlary którzy nie chcą potwierdzić na fakturze kluczowych informacji o oferowanym pojeździe. Pamiętajmy, handlarz nie może nam powiedzieć że on nic nie wie o oferowanym pojeździe, to jego obowiązek zawodowy, aby wiedział czym handluje i to dla własnego dobra, bo jeśli okaże się, że sprzedany pojazd ma wady ukryte, to poniesie on konsekwencje prawne oraz finansowe, łącznie ze zwrotem pojazdu. Ustawa na którą się powołuje jest warta przeczytania. Osoby ostrożne proszę o omijanie komisów, które już podczas rozmowy telefonicznej odmówią nam zapisania kluczowych informacji na fakturze. Warto zapytać handlarza, czy akurat na dany pojazd nie godzi się na wpis, czy też wszystkie oferowane samochody tak prezentuje – w ogłoszeniach niski przebieg, idealny stan techniczny, bez wypadku, ale nic na fakturę nie wpisze. Większość oszustów po tak zadanym pytaniu rozłączy się, widząc że ma do czynienia ze świadomym konsumentem, a oni szukają „jeleni”.

Pozdrawiam i życzę tylko udanych transakcji.

Andrzej Oleś

Re: W Niemczech, srednia to

> nieco powyzej 14 000 km rocznie w przypadku samochodu osobowego.

Co jest swoją drogą ciekawe w kontekście sprowadzanych do Polski samochodów. Wiadomo, że duża część z nich jest mniej lub bardziej kręcona, ale twierdzenie, że każdy 10-letni samochód sprowadzony z Reichu ma wyjeżdżone 300k… a co tam, pół miliona, jest taką samą miejską legendą jak „igła od dziadka”.

Re: Program – Samochód marzeń: kup i zrób …

@warnijak naprawdę wielkie dzięki! : )

..przed trzecią nad ranem jakoś nie wpadłem na pomysł z frazą „lista samochodów, he he – ale jeszcze raz bardzo ci dziękuje : )

@jarod17 – bla bla ble bla bla – równie dobrze taką mogłeś dać odpowiedź..

1) nie ma na TVN Player wszystkich odcinków..

2) niektóre odcinki (tam) nie posiadają nawet opisu jak jest w nim samochód przerabiany

3) takie miejsca jak TVN Player, sprawdziłem na dzień dobry..

Pozdrawiam.

Re: Ford Explorer

Ściagnij sobie z netu manual np:

owner.ford.com/servlet/ContentServer?pagename=Owner/Page/OwnerGuidePage&year=2006&make=Ford&model=Explorer

a zwłaszcza ten:

www.motorcraftservice.com/pubs/content/~WO6EXP/~MUS~LEN/41/06frdmg3e.pdf

Tam będziesz miał podane co kiedy wymieniać.

Ja bym wymienił płyn chłodzący i hamulcowy, filtry powietrza (silnika i kabinowy), paliwa. W zalezności od tego co podali w instrukcji ew. olej w skrzyni biegów, tylnym moscie, filtry oleju. W Explorerach chyba jest łańcuch rozrzadu ale sprawdź. Jesli jednak pasek to wymień. To zapewne benzyna więc może tez świece. Jak ma trudności z odpaleniem w mokre dni to dodatkowo przewody wysokiego napiecia.

wstawienie do komisu to niekorzystny pomysl….

..juz mi sie nie chce tlumaczyc dlaczego ale nikt normalny nie wstawia do komisu, chuba ze ma funfla wlasciciela i po znajomosci – juz nie chodzi o to ze bedzie tam dlugo stal – jest 101 powodow dla ktorych nikt kto liznal temat nie wstawia do komisu ani …no raczej poza wyjatkami tam nie kupuje

komisy wbrew obiegowej wiedzy w pomrocznej wcale nie zajmuja sie posrednictwem w sprzedazy samochodow hehe

ale ja to nie jestem w zadnych tam krajach…

…zadnej holandi, ku…, zadnej anglii – deszcz pada, wszyscy wygladaja jakby od urodzenia jedli GMO zmieszane ze sciekami z fukushimy (uklon w strone pomrocznej ze w polszy jeszcze nie jest tak jak w angli gdzie kazdy jeden tubylec wyglada jakby wystapil u niego defekt genetyczny hehe)

w robocie nie pije bo ja nie pracuje na godziny nigdzie

a wogle picie to sie kupuje na kartki w specjalnych sklepach

jakby mnie zobaczyli z alkoholem na ulicy to bym raz-dwa na dolek polecail a potem dostal pewnie miesiac wiezienia – sady tu sa baaardzo szybkie

wiec troche wad jest ale plusow tez – ladna pogoda, zero gejostwa, zero zachodniej mody na gejostwo, u fryzjera cie gola brzytwa bo 99% facetow wyglada jak faceci i maja zarost na ryju i golarka nie wyda

a ponad tym wszystkim lokalny krol nie pobiera podatku dochodowego hehe

buzi

Re: połknięcie oleju napędowego

crannmer napisał:

> Polkniety olej napedowy latwo dostaje sie do pluc (szczegolnie podczas wymiotow

> , ktorych nie wolno w takim przypadku wywolywac), gdzie moze byc przyczyna powa

> znych komplikacji az do smierci wlacznie.

> W kartach bezpieczenstwa produktu po polknieciu oleju napedowego zalecana jest

> obserwacja w szpitalu na 48 godzin.

Dostaje sie w sensie, ze zawsze tam trafia, czy zazwyczaj trafia do zoladka, ale moze sie zdarzyc, ze trafi do pluc?

Re: Nowe auto do 100k PLN

Świadczy to o tym, że z jakichś względów jest to auto niekonkurencyjne na rynku. Jakoś wszystkie inne produkowane obecnie kompaktowe minivany widzę na drogach. Z porównaniem do Infinity nawet się nie ośmieszaj, bo chyba sam widzisz gdzie zabrnąłeś. Proponuję Verso, auto które z jakichś względów ludzie kupują i mają rację. Mazdę pogrąża to, że jest to auto drogie i niepraktyczne. Jedyny w swoim rodzaju system siedzeń 4 + 3, gdzie tylko 4 miejsca nadają się do wygodnej jazdy bo środkowe w drugim rzędzie do niczego się nie nadaje powoduje, że mając 5 pasażerów jednego trzeba przenieść do bagażnika bo już tam jest wygodniej niż w drugim rzędzie na środku. To z kolei zabiera pół bagażnika. Więc nie da się np. pojechać Mazdą 5 w pięć osób na wakacje. To ma być minivan?!?

Tak samo jest zresztą w Grand C-Max. Dlatego ludzie tych aut nie kupują. Mimo fajnych przesuwnych drzwi. Po prostu koncepcja jest nietrafiona. Kompaktowy minivan musi mieć trzy pełnoprawne miejsca w drugim rzędzie i tyle.



Mam swój gust, któremu nic do tego i przede wszystkim nie kieruje stereotypami.

Re: A4 czy A6?

Ja tam się nie znam, ale a6 z 2tdi jakoś cienko mi wygląda. Szósteczka to jednak kawał dużego drania i musi mieć siłę pociągową.

Nie rozumiem tego wykrzyknika przy błędzie oprogramowania silnika czy co tam było, z listy usterek wnioskuję, że poprzednie auto było rewelacyjnie niezawodne. Chociaż co to jest 106 tysięcy w 4 lata.

Widzisz, pacanku…klamczuszku…katarynkowy

Wiesz, dlaczego Cie pytalem, czy byles w Pyrzowicach?

Domyslasz sie choc?

Powiedziales, ze TAK:

Cyt.:

> nazimno do mnie :

> „A Ty byles kiedys w Pyrzowicach? ”

>

> ja do nazimno :

> „tak”

Pojecia nie masz o rozkladzie lotniska w Pyrzowicach.

Nigdy tam nie byles.

rraddekk pisal:

…zaraz przy terminalu i na piechotę podejść kilkadziesiąt metrów….

Tym parkingiem jest parking P1A albo P1B, polozone sa one

rzeczywiscie blisko terminali „A”, „B”, dokladnie tak jak chcial rraaddeekk.

Parking strzezony P3 jest polozony ZNACZNIE dalej od terminali „A” lub „B”.

Teraz wsiadaj w samolot i zwiedzaj Pyrzowice z GPSem w lapkach.

I kto sie tutaj BLAZNI, pacanku…?