Re: Tylko powtorze co kiedys slyszalem

A teraz pomysl… Co bedzie szybsze? Karetka krecaca sie po parkingu, a te sa przewaznie dosc duze, i szukajaca celu, czy moze karetka podjezdzajaca pod konkretne wejscie i dwoch – trzech ludzi, ktorzy z lekkimi noszami ida bezposrednio do pacjenta?

Grafikujmy dla Martina

Informacja z dnia 25 września 2013

Zaprojektuj nowy wizerunek teamu Martina Kaczmarskiego

Przed wszystkimi profesjonalistami, ale także amatorami grafiki komputerowej otwiera się okazja dołączenia do rajdowego teamu i stworzenia nowego brandingu załogi Martina Kaczmarskiego, wschodzącej gwiazdy motorsportu. Już dziś rusza konkurs „Grafikuję dla Martina”. Rywalizacja przyniesie zwycięzcy nagrodę finansową, ale co najważniejsze duży międzynarodowy prestiż. Martin Kaczmarski w przyszłym sezonie wystartuje we wszystkich imprezach Pucharu Świata Cross Country, a także w najbardziej renomowanym z rajdów – Dakarze.

„Grafikuję dla Martina” to szansa na dołączenie do teamu rajdowego LOTTO TEAM. Autor najciekawszego projektu, prócz konkursowej nagrody finansowej, będzie miał pierwszeństwo do odpłatnego wykonania projektów graficznych wszystkich pozostałych pozakonkursowych elementów (m.in. samochody techniczne, ubrania itp.), weźmie też udział w jednym z przyszłorocznych rajdów, podczas którego na własne oczy będzie mógł zobaczyć z jakimi emocjami wiąże się ta sportowa rywalizacja! Nagrodzony projekt przez cały przyszły sezon będą oglądać światowej klasy kierowcy z całego świata, a także pasjonaci sportów motorowych podczas Dakaru oraz Pucharu Świata FIA w rajdach Cross Country.

– Przygotowania do Dakaru oraz przyszłorocznego sezonu, to nie tylko ćwiczenie mojej kondycji i umiejętności rajdowych. To również przygotowanie floty, także pod względem wizerunkowym. Chcemy postawić na coś absolutnie nowego, zaskakującego i energetyzującego na najwyższym poziomie. W związku z tym pomyśleliśmy, że warto zaprosić do współpracy młodych, zdolnych, którzy nie mieli jeszcze szansy na wybicie się – powiedział Martin Kaczmarski, uczestnik programu LOTTO TEAM i najmłodszy zawodnik X-raid.

Konkurs skierowany jest przede wszystkim do studentów kierunków artystycznych, grafików, kreatorów i wszystkich tych, których cechuje artystyczny talent i pomysłowość. Liczy się to, by zaprojektować spójną komunikację wizualną teamu Martina Kaczmarskiego. W pracy konkursowej powinny znaleźć się projekty: key visual, logotypu „Martin”, brandingu samochodów: MINI All4 Racing, MAN przyczepą ACKERMAN oraz brandingu strefy serwisowej. Na przygotowanie prac, uczestnicy konkursu mają czas do 23 października 2013 roku. Ogłoszenie wyników już 28 października 2013 roku. Na zwycięzcę czeka 10 tysięcy złotych oraz szansa stałej współpracy z zespołem!

Jury konkursu wybierze prace, które wezmą udział w głosowaniu internautów. To oni pomogą zdecydować Martnowi, w jakiej odsłonie powinien pojechać przyszłoroczny sezon. Głosowanie, a także prezentacja projektów odbędzie się na fanpage Martina Kaczmarskiego www.facebook.pl/MartinOfficial, od 26 do 27 października. Zwycięzca nagrody publiczności otrzyma nagrodę w wysokości 2 tysięcy złotych. Specyfikacja, potrzebne pliki źródłowe oraz regulamin są dostępne są na stronie www.lottorallyteam.com/konkurs.

Martin Kaczmarski, to młody, ambitny kierowca, uczestnik programu LOTTO TEAM, w którym to uczy się rajdowego rzemiosła od swojego mistrza Krzysztofa Hołowczyca. Z sukcesami bierze udział w rajdach Pucharu Świata FIA w rajdach Cross Country. Jego olbrzymi potencjał docenił najlepszy team rajdowy X-raid. Od sierpnia Martin jeździ w jego barwach nowym samochodem, MINI All4 Racing.

Wygraj 10 tys. złotych i zostać członkiem teamu rajdowego – www.youtube.com/watch?v=etuxByr5AdQ&feature=youtu.be

Re: akcja społeczna – nie dajmy się nabrać

Odpowiem szerzej na kilka kwestii które Pan podnosi:

Tommi24 – Nie wiem ile osób chcących kupić auto za dośc „niewygórowaną” (zależnie od zasobów danej osoby) sumę, rzędu 10-15 tys. PLN, będzie się „upierało”, aby sprzedawca wpisywał im w umowę czy fakturę dane dotyczące przebiegu czy bezwypadkowości sprzedawanego pojazdu.

Andrzej Oleś – tu jest sedno, nie należy się upierać, pytamy telefonicznie, a w przypadku odmowy dziękujemy i rozłączamy się. To jest sens tej akcji społecznej, szacuję że osób które poszukują używanego auta w naszym kraju jest około 500 tys. do miliona miesięcznie. Jeżeli oszuści zorientują się że zachowanie o którym mówię zaczyna być powszechne zaczną myśleć. Skąd się wzięło kręcenie liczników, z powszechnych zachowań konsumenckich. Ludzie szukają tanich aut z niskim przebiegiem, rzetelny komis wie że takie oferty nie istnieją, ale oszuści wymyślili tanie auta z niskim przebiegiem, czyli kręcone i spawane złomy.

Tommi24 – Przy okazji w tym momencie należałoby ustalić i zapisać co dla obu stron umowy oznacza słowo „bezwypadkowy”.

Andrzej Oleś – nic bardziej prostego, jeżeli handlarz mówi, że auto jest bezwypadkowe to możemy jeszcze dopytać, czy nie miało żadnej kolizji, czyli powłoka lakiernicza jest ORYGINALNA. I co robimy? Oczywiście wpisujemy to do faktury, gwarantuje że żaden oszust nie podpisze się pod tym. Nauczmy się jednego, jesteśmy KONSUMENTAMI i mamy prawo się nie znać. Handlarz ma OBOWIĄZEK znać się na oferowanym towarze, jak podpisze się pod kłamstwem jest ugotowany.

Tommi24 – Wygooglowałem sobie artykuły dotyczące cofniętych liczników, które Pan polecał i komentarze pod nimi zdają się niestety potwierdzać moje wątpliwości. Co prawda pochodzą one zdaje się z 2011 lub 2012 roku, więc może przez ten czas prawo uległo zmianie na lepsze

Andrzej Oleś – osoby narzekające na skuteczność prawa, same najczęściej nie zadbały o swe interesy, tzn. brak zapisów o kluczowych sprawach na fakturze, zaniżona wartość na fakturze, a najgorsze to umowy in blanco.

Tommi24 – Krótko podsumowując, moim zdaniem, aby podawane przez Pana jak najbardziej słuszne argumenty były naprawdę do obrony przed sądem, to w prawie powinien się znaleźć zapis, że każda umowa kupna-sprzedaży pojazdu, powinna zawierać (pod rygorem nieważności) te elementy o których Pan pisze.

Andrzej Oleś – 100% racji co do zapisu, że każda umowa powinna mieć wpisane kluczowe informacje, ale po co zmieniać prawo. Jak ktoś ma ochotę na ryzyko to jego sprawa, ale dla normalnych ludzi, którzy nie emocjonują się tą pragmatyczną czynnością jaką jest zakup używanego auta taki zapis powinien być zasadą warunkiem bezwzględnym. Ja udowadniam, że powszechność takiego zachowania wyeliminuje oszustów z rynku, bo handlowanie dla grupki „jeleni” szybko przestanie być opłacalne.

Tommi24 – Ale nie ustawajmy w wysiłkach i przynajmniej sami bądźmy uczciwi wobec innych, nie tylko w sytuacji sprzedaży samochodu…

Andrzej Oleś – w tym ostatnim zdaniu zawarł Pan sens moich działań. Jeżeli sami będziemy oszukiwać to jak możemy oczekiwać, że ktoś inny potraktuje nas uczciwie. Moralność, a raczej jej brak, to zakała naszych czasów. Wiele osób i instytucji działa na zasadzie maksymalizacji zysku poprzez minimalizację kosztów. Niby to ekonomia i podstawa wolnego rynku, ale człowiek? Gdzie dla niego miejsce, gdzie godność pracownika, który na śmieciowej umowie tyra po nocach, a jak już uciuła parę tysiaków na wymarzone auto, to go oszust naciągnie, wciskając wytyranego złoma. To dla zwykłych ludzi jest ta akcja, aby zaczęli się bronić, bo wie Pan jak ktoś kupuję auto za kilkadziesiąt tysięcy, to raczej do zwykłych ludzi nie należy. Pewnie prowadzi firmę, albo ma dobre stanowisko, tak czy inaczej jest sytuowany i powinien zadbać o to, aby nie łakomić się na Audi Q7 za 50 tys. zł, jeżeli takie fury chodzą po 70 tys. zł, zgodnie z zasadą – NIKT NAM NIE ZROBI PREZENTU.

Pozdrawiam i życzę tylko udanych transakcji.

Andrzej Oleś

Re: Dacia Logan Prestige 1.2 TCe 125 KM

Dacka Prestige ma 1,2 TCe 125 KM i z racji turbo „moment obrotowy taki że pole mozesz orać” jak ktos kiedyś napisał:)

A żeby takie Polo objechać nie trzeba być bogaczem wystarczy Scenic 2,0 16V z roku 2000, którym jeżdżę czternasty rok i którego właśnie zastepuję SUVem.

Przez moment nawet interesowałem sie Dusterem ponoć najtańszym 4×4 ale po głębszej analizie stwierdziłem że jest przereklamowany – mały niczym clio/polo wewnątrz.

Biorąc pod uwagę wyposażenie oi porównanie do innych konkurentów można rzec że jest drogi.

Do Polo bym nie wsiadł kiedyś mialem Malucha i no more maleńkich autek.

Re: Czy są tu miłośnicy autek zwanych SUV?

trypel napisał:

> Oczywiscie to elektronika ale w 99% przypadków wystarcza przeciętnemu smierteln

> ikowi

==================

Tak też uważam. Nie jeżdżę po prawdziwym off roadzie a codzienne problemy typu oblodzona droga pod górkę czy zasypana droga bo traktorek nie dojechał potrafią utrudnić życie.

Jeżeli jeszcze trafi się na debila który w takich warunkach wyjedzie na letnich oponach to załamka.

Chwalebne że Skoda ma w ofercie takie rozwiązanie niemniej nie jest ono jednak na dziś standardem a szkoda.

Taki napęd na pewno jest przydatny nawet zimą oprócz tego że pozwala ruszyć z miejsca to tym samym pozwala oszczędzać paliwo bo się pali ale jedzie zamiast buksować w miejscu a to już ekologia.

W moim SUVie jest przełączanie 50% mocy na tylną oś a jak trzeba można wcisnąć blokadę dyferencjału niestety to działa do 40km/h no ale nie sądzę, że po zaspie szybciej się jeździ:)

Zastanawiam sie jednak czy w takich warunkach nie lepiej będzie wyłączyć ESP?

Nigdy nie miałem takiego ficzera i nie wiem czy będzie bardziej pomagał czy szkodził.

Re: Stop/Go tez Was wkurza…?

to.niemozliwe napisał:

> Nigdy tego nie kupię, niech sami producenci wyłączają w stojącym pod światłami

> samochodzie zasilanie dwóch cylindrów, albo coś innego z tym robią, żeby mniej

> truło.

Mam dokladnie takie sme odczucia….



Pozdrawiam,

G.

hideipvpn.pl – 7 dni darmowego SmartDNS bez ryzyka i zobowiązań – Netflix, Hulu, BBC iPlayer, 4oD, NBC!!!

Re: Stop/Go tez Was wkurza…?

Nigdy tego nie kupię, niech sami producenci wyłączają w stojącym pod światłami samochodzie zasilanie dwóch cylindrów, albo coś innego z tym robią, żeby mniej truło.

Jechałem kiedyż takim autem z wypożyczalni i porażka, zwykle wyłączało się na 10-15 sekund.

Chyba, ze to patent dla debili, którzy stoją w korku 10 minut na silniku.

Z drugiej strony bywają korki w upale i to słaby patent, żeby się smażyć w samochodzie bez klimy.



Mow do ludzi tak, aby twoje slowa ich wzbogacaly,

sluchaj tak, by odnalezli w tobie zrozumienie.

Re: Co rozumiesz pod "lepiej sie prowadzi"

> Funkcjonowanie ukladu kierowniczego i zawieszenia w normalnych codziennych warunkach ruchu jest w kazdym z tych omawianych samochodow zaprojektowane tak, ze laik nie ma sie do czego przyczepic

Ten cytat świadczy tylko o tym, że mało jeździsz różnymi autami. Ile różnych modeli prowadziłeś w tym roku? 1? 2? 3? 🙂

Re: Co rozumiesz pod "lepiej sie prowadzi"

Proszę bardzo. Volvo prowadzi się z wdziękiem wozu drabiniastego, a wrażenie to powodowane jest przez:

1) ogromną średnicę zawracania,

2) duże koło kierownicy,

3) zadziwiający wręcz brak zdolności do płynnego pokonywania ostrzejszych zakrętów.

Uwielbiam volva za ich styl, ale co do zachowania na drodze – są super do jazdy na wprost.

Re: naklejki rejestracyjne – czemu nie pod maskę

te naklejki muszą być umieszczone w widocznym miejscu, często zdarza się, że nie widać na zdjęciu z fotoradaru, całej tablicy i wtedy z pomocą (jak dla kogo) przychodzi naklejka, dodatkowo, o ile zmiana tablic na inne może być szybka i trwa krótko, to zdobycie naklejki na szybę i jej podmiana, nie jest już taka prosta, więc jest to też utrudnienie dla ewentualnego złodzieja

ja to mogem byc nawet z azerbejdzanu…

…gilo mi to

za to od ciebie zajezdza polskim kompleksem na kilometr

„ze wschodu”

jasne, ze ze wschodu – cywilizacyjnie wszystko na wschod od odry to dziki wschod

nawet jak polsza weszla do juni, nawet jakby zostala nastepnym stanem USA – to i tak w praktyce na miejscu nie bedzie niczym wiecej jak priwislanskim krajem – i silenie sie na „bo my to juz w unii a ten szymi to pewnie z lomzy albo z rosji” nic tu nie da

ruscy zreszta to bardzo mili ludzie, z ludow wschodnich to wogle i bulgarzy, i rumunii, i rosjani, i ukraincy, i slowacy sa bardzo mili i przyjazni

najbardziej zlosliwi to jestesmy my i czesi

tylko czesi sie podczepili pod rzesze i u nich jest jak w rzeszy a naszych nigdzie gdzie nas poznali nie lubia

potem jak ktos jest zagramanica to zeby nie miec za narodowosc -5 punktow to jak sie pytaja „łer ar ju from?” to sie mowi „oland” – oni „holand?” – „jes, ku… holand”

i wszystko gra

Re: xdrive zwiększa stabilność przy dużej prędkoś

zarówno xdrive jak i obecny nowy torsen wypadają słabo, to nie jest już to samo co za czasów audi 80 b4, gdzie tylny dyfer z blokadą można było blokować ręcznie i fajnie to wszystko działało, potem już w a4 blokada była elektroniczna i w praktyce system włączał blokadę, jak samochód się już zakopał

a co do xdrive to nie jest coś cudownego i jak się sprowokuje samochód to żaden system nie zagwarantuje 100% stabilności

ani x5, ani x6 nigdy nie były stworzone do pokonywania dużego terenu, to są samochody do przejeżdżanie przez większy śnieg, lekkie bezdroża

Co do porównania napędu jedną oś a na dwie osie, pod względem trakcji i stabilności 4×4 zawsze wypada lepiej, jednakże każde przeniesienie mocy to strata na mocy i dodatkowe kilogramy, dlatego najlepszą opcją jest tylny napęd ze szperą, jest trakcja lepsza niż przy przednim napędzie, a szpera poprawia stabilność i ułatwia wyjazd ze śniegu

Re: Wyrejestrowanie auta i ubezpieczenie

zejdź na parking pod blokiem i zmierz tylną tablicę Żuka sąsiada. Albo poszukaj w necie załącznik nr 5 pewnego rozporządzenia (no chyba COŚ możesz zrobić samodzielnie?).

Myślisz że jak amerykańska fura, to ma amerykańskie tablice? Ma polską blachę, tylko estetycznie wygiętą

Re: Jeżeli mówimy o dwujezdniówce.

qqbek napisał:

> samspade napisał:

>

> > Chocbys nie wiem jak kombinowal to jazdu 90 przy dopuszczalnej 100 nie da

> sie p> > odciagnac pod jazde z predkoscia utrudniajaca. Ma ekspresowce tez nie.

A mi mówiłeś że jadąc chwilkę lewym pasem 90 km/h tamuję ruch…każdemu co innego odpowiadasz na to samo pytanie a później tłumaczysz że jednego z nich podpuszczasz…fajnie masz:)

> > A co do konfabulanta. Sam wpisami o 500 metrach pokazuje ze jest raczej k

> iepski

> > m kierowca.

Racja. 500 metrów to kiepski kierowca…

Dobry kierowca skręca w lewo przy 90 km/h na odcinku 30 metrów ?:-)


>

> Sam twierdzi, że dużo nie jeździ.

> A tu nie ma „przeproś”. Bez wprawy i choć stu tysięcy kilometrów „za pasem” tru

> dno jest mówić o nawet przeciętnych umiejętnościach.

To zależy jaki kto pojętny:) 50 000 km takim orłom jak ja wystarczy…forumowe gaduły potrzebują 100 000 km:)

> Trochę go podpuszczałem – rzecz jasna uważam zmianę pasa na 500m przed „krzyżów

> ką” za poniekąd uzasadnioną w pewnych wypadkach (co nie znaczy, że moim zdaniem

> dość przedwczesną).

Nie…To ja cię podpuszczałem żebyś myślał że mnie podpuszczasz:) hehe:)