Re: oj dziecko, dziecko

misiaczek1281 napisał:

> Jest wprost prost przeciwnie…koszty eksploatacji nowego modelu są wyższe niż

> zadbanego 6-8 latka…bo części do używanych samochodów jest na rynku mnóstwo n

Uzytkuje 8 z kolei nowy samochod i poza przegladami nie mialem z nimi zadnych istotnych problemow.

> a szrocie i są tanie….a do najnowszych nafaszerowanych elektroniką modeli cz

> asami części trzeba zamawiac z Chin i czekać,dostępne są tylko w ASO a tam jest

Z jakich to znowu Chin? Nigdy nie zamawialem zadnych zamiennikow z Chin. To sie po prostu nie oplaca.

> drogo ! Mało tego…żeby wymienić byle żarówke w nowym modelu trzeba jechać do

> ASO bo tylko tam znają kod , mają te części i narzędzia by auto naprawić:) O

No tak, jak nie potrafisz wymienic przepalonej zarowki, to o czym Ty mowisz. I jaki jod i narzedzia do wymiany zarowki. Tu ,mnie zaintrygowales.

> utracie wartości nie wspomnę bo auto które ma 20 lat żywota traci połowe wartoś

> ci chociaż ma dopiero 4 lata a nie 10:)

Wiekszosc uzywanych samochodow traci cala wartosc w ciagu dni od daty zakupu. Bo licznik cofniety, samochod kompletnie wyeksploatowany, zapuszczony, z przebogata historia. Ale poniewaz byl u picownika to sie swieci.