Re: co za dziwaczny wątek

do.ki napisał:

> wątek dziwaczny, albo nie rozumiem problemu. Ale spróbuję.

> 1) minimum: autor wątku, i odpowiadający też, tak jakby wychodzili z założenia

> „no przecież jakieś auto muszę mieć”. Założenie to jest błędne, nikt nie MUSI m

> ieć auta. Jak dla mnie akceptowalne minimum jest oczywiste: zero samochodu. Kie

> dyś nie miałem, więc wiem z pewnością, że nie muszę mieć. Będzie inaczej, ale j

> akoś będzie. Nota bene, taka sytuacja może zdarzyć się przecież choćby dziś: zo

> stanę obrabowany we własnym domu, albo nazbieram punktów i stracę prawko. A życ

> ie toczy się dalej.

Ja muszę mieć. To jest moje absolutnie minimum. Stracę prawko? Ma żona. Ukradną (teoretycznie bo kto by skradł Chryslera) to kupię jakieś barachło za parę tys.

> 3) maksimum znowu wychodzi z założenia, że marzę o jakimś supersamochodzie, któ

> ry bym sobie sprawił gdyby mnie było stać. Nie mam takich marzeń. Gdybym był fa

> ntastycznie bogaty, to prawdopodobnie raczej szukałbym samolotu i/lub helikopte

> ra jako środka transportu (zależnie od okoliczności).

Ale pytanie dotyczyło auta a nie środka transportu jako takiego. W dodatku włączyłeś element Sci Fi.